Witaj!

Witaj!
Witam Cię na moim blogu! Jestem Karina i bardzo mi miło, że tutaj jesteś. Znajdziesz tu tematy idealne do kawy czy herbatki. Chcę Ci umilić dzień i zainspirować Cię. Podzielę się z Tobą poradami dotyczącymi życia codziennego, mam nadzieję, że się razem pośmiejemy i wymienimy poglądami. Chętnie się przed Tobą otworzę i odpowiem na każde pytanie. Gorąco zachęcam Cię do obserwowania bloga! Czuj się jak u siebie :)

Obserwuj mnie

Photobucket Photobucket

Jak dziecko zmienia nasze życie?

Gdy w naszym życiu pojawia się dziecko, zmienia się cały świat. Jak to jest, gdy stajemy się rodzicami? Czy jest to bardziej fascynujące, czy przerażające? Powiedziałabym, że raczej całkiem normalne i po prostu ludzkie. Wiadomo, że jest to wielka zmiana w życiu, ale nic ponad to, co możemy unieść. W mojej sytuacji, jak w wielu innych, jest to ogromne szczęście. Podzielę się z wami kilkoma przykładami, jak pierwsze dziecko zmieniło moje życie.




Koniec niezależności - była to pierwsza rzecz, którą dało się zauważyć. Nie chodzi tu tylko o to, że chcąc iść na zakupy, czy do koleżanki musiałam najpierw liczyć się z dzieckiem, to jest wiadome. Lecz ono rządziło wręcz wszystkim. To od niego zależało, o której godzinie zjem śniadanie i czy w ogóle zdążę je zjeść przed obiadem, to czy wykąpię się o 20 czy o 1 w nocy i czy w ogóle pójdę dziś spać. Tak było, ale jakoś tak nigdy nie narzekałam i mimo wszystko nie chciałam cofnąć czasu.

Brak nudy - tak jest, koniec z nudą i z czasem wolnym.. yeah!

Zmiana podejścia do życia - koniec z podejściem "będzie co ma być, hulaj dusza". Trzeba było się ogarnąć, myśleć o dziecku, o tym by niczego mu nie zabrakło.

Wielka odpowiedzialność -  nagle spadła na mnie odpowiedzialność nie tylko za siebie, ale za zdrowie, bezpieczeństwo jak i później za wychowanie tego malucha. Od tamtego czasu muszę być przykładem, muszę myśleć co mówię i co robię, bo wiem, że ciągle patrzy na mnie dziecko i bierze ze mnie przykład.  

Praca a dziecko - opiekując się dzieckiem zwężają się nam kategorie co do wyboru pracy. Trzeba mieć taką, która trwa w godzinach otwarcia żłobka. No chyba, że mamy chętną babcię lub znajdziemy zaufaną nianię, której będą pasowały godziny pracy. Nie wiem jak dla innych mam, ale dla mnie rozłąka z dzieckiem i oddanie go do żłobka to była katorga. Alan płakał, ja płakałam za drzwiami i ogólnie było nam źle. Gdybym w tamtym czasie nie musiała, to nie pracowałabym. Niestety polskie realia znamy i wiemy, że ciężko a czasami również niemożliwe jest utrzymanie rodziny przez jedną osobę.

Bezgraniczna miłość - jest to tak silne uczucie, jak żadne inne. Nie da się kochać nikogo bardziej niż własne dziecko. W byciu rodzicem to jest najpiękniejsze i to dzięki temu miałam i wciąż mam tyle siły i cierpliwości by opiekować się teraz już obydwojgiem o każdej porze dnia i nocy. Najpiękniejsze jest to, że dziecko również kocha nas bezgranicznie i póki co najbardziej na świecie.

Cierpliwość - przy dziecku nauczyłam się cierpliwości, ale tylko do niego i tylko kiedy jest małe, później robi się wredne :) ale wciąż kochane.

Ciepło w domu - ciepło do domu wnoszą moje dzieci, również  święta nabierają "magii". One mają w sobie tą radość, którą my dorośli gdzieś za sobą zgubiliśmy.

Jestem szczęśliwa, że jestem mamą. Moje dzieci nadają sens mojemu życiu. Nie zamieniłabym ich na nic innego i nie wyobrażam sobie mojego świata bez nich.

2 komentarze:

  1. Prawda! Dziecko - miłość w najczystszej postaci. To one nadają życiu sens. Zrozumie to tylko ten, kto ma dzieci.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 love in home , Blogger