Witaj!

Witaj!
Witam Cię na moim blogu! Jestem Karina i bardzo mi miło, że tutaj jesteś. Znajdziesz tu tematy idealne do kawy czy herbatki. Chcę Ci umilić dzień i zainspirować Cię. Podzielę się z Tobą poradami dotyczącymi życia codziennego, mam nadzieję, że się razem pośmiejemy i wymienimy poglądami. Chętnie się przed Tobą otworzę i odpowiem na każde pytanie. Gorąco zachęcam Cię do obserwowania bloga! Czuj się jak u siebie :)

Obserwuj mnie

Photobucket Photobucket

Peeling z kawy home made


Uwielbiam peelingi domowej roboty. W zasadzie nie używam peelingów z drogerii z racji tego, że moim ulubionym stał się peeling z kawy i nie zamierzam w najbliższym czasie zamieniać go na nic innego. Działa wręcz idealnie na moją skórę, czyli ma w sobie wszystko to, czego potrzebuje. Nie tylko złuszcza, ale również nawilża, ujędrnia, sprawia, że skóra jest gładka. Stosuję go na całe ciało i jestem z niego bardzo zadowolona. Dziś nie tylko podam Wam recepturę na ten kosmetyk, a również skupię się na jego składzie. 




Do sporządzenia peelingu potrzebujemy:


  • około 4 łyżki kawy sypanej
  • około 2 łyżki cynamonu
  • oliwa z oliwek (tyle aby po połączeniu uzyskać papkę) 
Kawę zaparzamy i odlewamy wodę. Dodajemy cynamon i oliwę, mieszamy tak aby powstała papka. Jeśli zdarzy się tak, że peeling będzie za rzadki, możesz bez problemu dodać więcej cynamonu.

Peeling rozprowadzamy na wilgotnym ciele i rozmasowujemy okrężnymi ruchami przez około 20 minut. W przypadku skóry twarzy należy wiedzieć jaki ma się typ cery. Nie polecam peelingów ziarnistych do cery suchej i wrażliwej. Tutaj lepiej zastosować peeling enzymatyczny. Jeśli nie ma przeciwwskazań możemy stosować go również na twarz, skracając czas do około 8 minut, skupiając się na strefie T (czoło, nos i broda).


Peeling ten ma tak świetne właściwości dzięki składzie. Tu nie chodzi jedynie o ścieranie martwego naskórka, a o składniki aktywne występujące w tych trzech składnikach. Nie jest tu dobrane nic przypadkowo. 


Zacznijmy więc od kawy.
Jak wiecie zawiera kofeinę, która jest jednym z najczęstszych składników aktywnych w kosmetykach antycellulitowych. Kofeina ujędrnia, poprawia koloryt, pobudza ukrwienie, działa pobudzająco na skórę i dotlenia ją, a także usuwa nadmiar wody z organizmu i redukuje cellulit. 

Cynamon i kawa mają kilka wspólnych cech: ujędrniają, działają na cellulit i pobudzają ukrwienie. W połączeniu dają podwójny efekt dla skóry. Ponadto cynamon zmiękcza skórę, rozgrzewa i działa ściągająco. 

Oliwa z oliwek jest złotem w kosmetyce. Ma niesamowite właściwości, nie tylko na skórę, lecz także na włosy i paznokcie. Dziś jednak skupimy się na niej jako dodatku do naszego peelingu. Oliwa z oliwek świetnie wygładza, zmiękcza i odświeża skórę. Koi, łagodzi i zwiększa odporność skóry, likwiduje szorstkość, działa przeciwzapalnie, a witaminy w niej zawarte wnikają wgłąb skóry, odżywiając ją. 

Peeling poza świetnym działaniem na skórę, poprawia samopoczucie. Sprawcą tego są zapachy kawy i cynamonu, które odprężają nasz umysł i ciało. Polecam używać go również na suche dłonie. Będziecie zachwyceni. Czekam na Wasze opinie.


Ważne!
Jeśli poruszyłam już temat o peelingu, chciałabym zwrócić Waszą uwagę na jedną rzecz. Otóż, czy wiecie czym jest mikroplastik? Są to najmniejsze cząstki plastiku, które występują w składzie wielu peelingów w drogeriach. Nie jest szkodliwy dla naszej skóry, ale jest wielkim wrogiem zwierząt. Wielkim, ponieważ je zabija. Drobinki m.in. z takich peelingów lądują w morzach, na ich brzegach, dnie, jak i unoszą się na wodzie. Zwierzęta morskie zjadają je, myśląc, że jest to pożywienie, zapełniają swoje żołądki i niestety często umierają. Dlatego apeluję o to by ich nie używać, a jeśli już je macie, starajcie się by po użyciu trafiły do śmietnika. Wiem, że jest to dość uciążliwe, ale pomyślcie o tych biednych zwierzakach. Najlepiej zamieńcie je na kosmetyki naturalne i te domowej roboty. Wszystkim wyjdzie to na dobre. Wierzę w Was! 

10 komentarzy:

  1. Nie słyszałem nigdy o takim pilingu lecz warto promować domowe sposoby oraz produkty do kosmetyki ciała. Super post.

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny post. Zapraszam do mnie https://skromnablondyneczka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny ten peeling i ma bardzo dobre działanie. Szkoda tylko, że trzeba tyle czasu masować nim ciało. Ja to ledwo 5 min bym wytrzymała hehee :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe 😁 jednak dla takich efektów warto 😉

      Usuń
  4. Wypróbowałam na dłonie. Efekt? Nie mogłam uwierzyć!!!REWELACJA!!! I nie malowałam 20 minut, może z pięć... Super nawilżone dłonie, skóra jak pupcia niemowlaka. I pomyślę, że tyle kawy do kosza wyrzuciłam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj,kilka błędów się wkradło��

      Usuń
    2. Póki co, każdy kto wypróbował był zadowolony :) Cieszę się, że na Tobie również efekt zrobił dobre wrażenie :) Pozdrawiam :*

      Usuń
  5. Czy można do tego peelingu użyć fusów po espresso lub kawie z kawiarki? Od dłuższego czasu zastanawiam się jak je wykorzystać. Ostatni akapit mnie zszokował i jeszcze bardziej utwierdził w tym, że chcę zacząć stosować taki domowy peeling.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najbardziej możesz użyć takich fusów :) cieszę się z Twojej decyzji i pozdrawiam ciepło :)

      Usuń

Copyright © 2014 love in home , Blogger